Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.

Czarne kwiaty - streszczenie

e.


Ostatnią z opisywanych osób jest malarz Paul Delaroche. Mieszkał przy ulicy Tour des Dames, na samej górze kamienicy czternastowiecznej, stylizowanej na florencką. Artysta zdecydował się pokazać Norwidowi swój najnowszy obraz - była to scenka z Pisma Świętego: „Oto obraz cały z męki Pańskiej, w którym osoby Zbawiciela widocznej nie ma, ale jest ona tylko w gamie – wyrazów - twarzy osób, mękę Pańską widzących, wyrażona”.


Malarz prosił poetę, by ten otwarcie mówił, co myśli o nowym obrazie. Ten wprost powie-dział, ze dzieło bardzo mu się podoba, jednak wydaje mu się, jakby czegoś w nim brakowało. Radził domalować resztę historii. Delaroche przyznał mu rację i ucieszył się niezmiernie z takich słów krytyki, dodając, że w jego zamiarze jest zrobić trylogię obrazów, bo to dopiero pozwoli na dopełnienie całości. Był bardzo podekscytowany swoją pracą i obiecał poecie pokazać dalsze efekty, kiedy tylko skończy.


Więcej jednak nie zobaczyli się - malarz zmarł krótko potem. Norwid próbował dowiedzieć się o obiecane dwie części, czy może choćby ich początek, ale okazało się, że nigdy takowe nie powstały.